check us
Szybka
dostawa
14 dni
na zwrot
dostawa
od 500zł gratis
  1. Strona główna
  2. Aktualności
  3. JAK PRZYGOTOWAĆ SAMOCHÓD NA UPAŁY?
Powrót
UserName, 2019-05-08 07:41:34
JAK PRZYGOTOWAĆ SAMOCHÓD NA UPAŁY?

JAK PRZYGOTOWAĆ SAMOCHÓD NA UPAŁY?

Jest gorąco, upalnie. Pot spływa Ci z czoła, choć nic właściwie nie robisz. Oddychasz ciężko, sięgasz po kolejną już butelkę wody, szukasz ochłody w klimatyzowanym samochodzie. I myślisz, że twoje auto lepiej znosi letnią pogodę? Wcale nie. Ono tylko nie może zaprotestować.

Co dzieje się z samochodem przy temperaturze 35+ºC?

Temperatura wpływa na każdy materiał, który ma z nią styczność. Zmienia ciśnienie, gęstość, lepkość. Szczególnie wrażliwe są na nią płyny oraz elementy wykonane z tworzyw sztucznych. W samochodzie osobowym jednych i drugich mamy całkiem sporo, a podczas upałów znacznie spada nasz zapał do sprawdzania drobiazgów. Powinno być dokładnie na odwrót.

Gorąco pogarsza właściwości smarowne oleju silnikowego, ponieważ pod jego wpływem olej zmniejsza gęstość i zaczyna „łapać powietrze”, czyli po prostu łatwiej ulegać zanieczyszczeniu. To samo dotyczy płynu hamulcowego i przekładniowego, choć w znacznie mniejszym stopniu. Może okazać się, że nawet jeśli mamy odpowiedni poziom oleju silnikowego, to silnik nagrzewa się nadmiernie ze względu na zbyt słabe smarowanie. W skrajnych wypadkach może się zatrzeć.

Wrażliwe na ciepło są też elementy gumowe, czyli przede wszystkim opony i uszczelki. Przegrzanie opon zwiększa ciśnienie wewnątrz nich, a jednocześnie osłabia samą strukturę opony. W bardzo gorących dniach na oponach (zwłaszcza trochę już zużytych) mogą pojawiać się wybrzuszenia i nieszczelności. Jeśli powietrze schodzi bez wyraźnego powodu, kierowcy powinien włączyć się w głowie alarm. Niestety rozszerzanie się uszczelek jest jeszcze mniej widoczne. Można rozpoznać je dopiero np. po ubytku płynów, które latem powinny raczej robić wrażenie, że jest ich więcej niż w rzeczywistości (są rzadsze i zajmują większą objętość).

Mniej istotnym, ale czasami uciążliwym efektem upałów jest samorozładowywanie się akumulatora. Nawet jeśli wyłączymy samochód, korzysta on w niewielkim stopniu z zapasów energii (np. alarm, komputer), a sprawność instalacji elektrycznej jest bardzo silnie zależna od temperatury.

Wreszcie podczas wysokich temperatur niektóre układy samochodu są wyjątkowo mocno eksploatowane. Mowa oczywiście o klimatyzacji i układzie chłodzenia. O ile oba powinny być właśnie do takiej sytuacji przystosowane, to mogło się zdarzyć, że usterka powstała już wcześniej, tyle, że pozostała niezauważona. Zorientowanie się, że klimatyzacja jednak jest zanieczyszczona lub uszkodzona przy temperaturze zewnętrznej ok. 40 ºC, jest bardzo przykrym doświadczeniem.

Co robić?

Wydawałoby się, że najlepiej parkować w chłodnym miejscu. W sumie tak, ale trzeba wziąć pod uwagę, że duża różnica temperatur pomiędzy „na rozgrzanej drodze”, a „w chłodnym garażu” oznacza, ze w ciągu dnia uszczelki będą na przemian rozszerzać się i kurczyć. Niezłym pomysłem wydaje się plandeka, o której od zimy zdążyliśmy już pewnie zapomnieć.

Na pewno wiedząc o zbliżającej się fali upałów należy zrobić przegląd podstawowych instalacji, uzupełnić płyny eklsploatacyjne, a w razie potrzeby wymienić je na nowe. W sprzedaży są dostępne preparaty i oleje silnikowe o większej odporności na gorąco niż standardowe. Oleje „letnie” nie są jedynie chwytem marketingowym – faktycznie różnią się od „zimowych” i „całorocznych”. Widać to po prawdzie dopiero wtedy gdy temperatury są dosyć skrajne, ale wtedy nagle uświadamiamy sobie powagę sytuacji.

Zdecydowanie trzeba zadbać o układ chłodzenia, zabierać ze sobą zapas płynu i kontrolować czy nie ma ubytków. Sprawna instalacja powinna być odporna na przewidywane 35 ºC, jeśli jednak wygląda na to, ze silnik się przegrzewa, musimy wyłączyć klimatyzację. Lepiej dojechać do domu spoconym niż do warsztatu zdenerwowanym.

Tym, co najbardziej chroni samochód przed upałami, jest chłodny umysł właściciela. Nie należy lekceważyć drobnych sygnałów, że auto sobie nie radzi: ubytku płynów, nie włączającego się wentylatora, lekko oklapłych opon, akumulatora na granicy rozładowania. Czasami lepiej dołożyć kilka złotych i wymienić zużytą część niż ryzykować zatarcie silnika czy wybuch opony. Nie ma też co przemęczać samochodu – gwałtowne manewry, bardzo szybka jazda i przeciążenie kumulują się latem z wysoką temperaturą zwiększając ryzyko awarii.

Dodatkowo warto pamiętać o tym, aby nie myć rozgrzanego samochodu przy pomocy zimnej wody. Nagła zmiana temperatury wywołuje naprężenia, które mogą spowodować pękanie lakieru – a w wersji najgorszej, nawet pęknięcie szyby.

facebook